piątek, 24 lutego 2012

Impreza.

Umówiłam się z Sarą na dole przy sklepie. Spóźniała się już 15 minut ale to nic nowego ona zawsze się spóźnia. Po chwili poczułam na moim karku czyiś oddech .. 
- Buuu ! Już jestem ! 
- O matko ! Czy ty zawsze musisz mnie straszyć ? Ok to idziemy . 
No i ruszyłyśmy w stronę klubu do którego miałyśmy się wybrać. Za ledwie po 5 min. już byłyśmy na miejscu . Równo o 20 zaczęła się impreza. Sara poszła tańczyć z swoim chłopakiem Gab'em a ja ? ja poszłam do WC poprawić makijaż. Toaleta była bardzo daleko od sali głównej prawie przy zapleczu gdzie można wyjść od tyłu klubu. O dziwo nikogo nie było ale wydawało mi się że ktoś siedzi w jednej z kabin. Sięgnęłam po swój błyszczyk i gdy miałam przejechać po swoich ustach .. 
- Ałaa co ty robisz ?! - przeraźliwym głosem powiedziałam
Nikt się nie odezwał. 
- Sara ?! znów sobie ze mnie żarty robisz? 
Znów cisza. Pewien ' mężczyzna ' nałożył mi od tyłu worek na twarz nic nie widziałam. 
Zaciągnął mnie do jednej z kabin , rozebrał . Wiedziałam co się wydarzy .. szybko zaczęłam wrzeszczeć , krzyczeć nikt mnie nie słyszał ...